Rozwój osobisty

Pamiętacie te wszystkie rzeczy, które odkładaliście, mówiąc „Gdybym tylko więcej był w domu…”?
No to jedziemy: Wprowadzenie nowych nawyków zdrowotnych:

  • Jedzenie – często zdarzało Ci się wyjść bez śniadania i łapać w pośpiechu słodką bułeczkę? Twój lunch z współpracownikami składał się z soczystego burgera z frytkami, pizzy czy kebaba? Owszem, dostawy w wielu restauracjach wciąż funkcjonują, jednak pokusa nie jest aż tak duża jak wtedy, gdy przechodzi się obok lokalu i czuje zapach tych wszystkich pyszności. Warto przestawić się na owsiankę, zwiększyć ilość spożywanych warzyw i owoców i oczywiście pamiętać o regularnym nawadnianiu się – realizowanie tych postanowień w domu jest znacznie łatwiejsze i… przyjemniejsze!
  • Ćwiczenia – bez siłowni też się da, a przecież i tak nie używałeś 90% urządzeń, które tam stoją. Pompki, przysiady, spięcia brzucha, różne odmiany biegu w miejscu – to wszystko utrzyma Cię w formie aż do końca kwarantanny. Nie sprawi to, że staniesz się bożyszczem władysławowskiej plaży, ale przynajmniej zmieścisz się do własnego samochodu i Twoje samopoczucie znacząco się poprawi.
  • Planowanie dnia – odpadają Ci dojazdy i powroty z pracy. Możesz spać trochę dłużej, ale więcej rzeczy możesz też zaplanować: taski do zrobienia na już i na trochę później, każdą godzinę i długość przerwy obiadowej, telefon do operatora Internetu i rozmowę z nauczycielem dziecka. Teraz wszystko to załatwiasz zza jednego biurka, ale aby się nie pogubić - rozpisz to sobie najpierw w ulubionym narzędziu do produktywnej pracy.
  • Zakupy – zapewne robisz je rzadziej, ale masz szansę lepiej je zaplanować. Pamiętasz, ile razy po powrocie z zakupów zastanawiałeś się, po co kupiłeś trzy promocyjne wielopaki bitej śmietany i gumowego oposa? Masz chwilę – rozpisz sobie posiłki na najbliższe 4 dni, rozbij je na składniki i wrzuć je na listę. Piątego dnia i tak zamówisz coś z Uber Eats, ale nie wymagajmy od siebie niemożliwego.

Rozwój społeczny

Zwykle do domu wracałeś zmęczony, nie miałeś czasu a może nawet ochoty na spędzanie go z najbliższymi. Nowe realia sprawiły, że warto zsynchronizować osobiste zadania z domowymi obowiązkami i czasem z rodziną.

  • Kim są ci mili młodzi ludzie? Przyszli założyć kablówkę? Kiedy uprzytomnisz już sobie, że to Twoje własne dzieci, warto byłoby ogarnąć jakieś zasady wspólnego życia. Pomyśl, w jakich momentach jesteś otwarty na rozmowę, a w jakich zdecydowanie potrzebujesz się odciąć. Członkowie Twojej rodziny też mają swoje potrzeby, które właśnie zostały boleśnie ograniczone. Albo się dogadacie, albo… się nie dogadacie i wszystkim będzie trochę przykro. Więc lepiej się dogadajcie.
  • Empatia – nie, to nie tytuł nowego serialu na Netflixie. To pojęcie, dzięki któremu wytrzymasz ze swoją rodziną jeszcze parę tygodni (a być może zadziała to też w drugą stronę). Innym też jest nie najweselej – w momencie, w którym to zrozumiesz, będziesz o krok bliżej do stania się zwierzęciem społecznym.

Możliwości zawodowe

  • Wiele firm wstrzymało oddech, jednak pozostała część nie zwalnia z tempa. Niektórzy  po raz pierwszy musieli się zmierzyć z nowym systemem pracy, jednak może to wyjść na dobre.
  • Być może praca zdalna okazała się Twoją mocną stroną. Spójrz, zamiast spędzać kilka godzin na spotkaniach w biurze możesz całkiem efektywnie omówić wszystko podczas call’a na zoomie (nikt nie zauważy, że siedzisz w piżamie ?).
  • Kolejnym aspektem pracy zdalnej jest zdecydowanie rzadszy kontakt ze współpracownikami. Nie widzisz w jaki sposób pracują i organizują swoje obowiązki oraz oni nie widzą, w jaką metodę pracy obrałeś Ty. Mimo to, zaufanie sprawia, że wszyscy mają nadzieję, że na koniec dnia wszystko będzie zrobione. Należy wykazać się też zrozumieniem i brać poprawkę na to, że nie każdy ma w domu odpowiednie warunki do pracy – ci co mają małe dzieci dobrze o tym wiedzą.

Korzyści dla nas wszystkich

Społeczny dystans w świecie rzeczywistym nie znalazł odzwierciedlenia w swoim wirtualnym odpowiedniku. Rozwój technologii sprawił, że kwarantanna nie oznaczała całkowitej izolacji przynajmniej w sensie psychicznym.

  • Jako społeczeństwo w dużej mierze wykazaliśmy chęcią niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Począwszy od wsparcia między jednostkami obejmującego zrobienie starszemu sąsiadowi zakupów czy wyprowadzenia psa poprzez wzajemne wpieranie się firm i całych branż. Szczególnie zwrócono uwagę na pękającą w szwach służbę zdrowia, która od dawna borykała się z problemami. Setki zorganizowanych zbiórek np. #hot16challenge2 czy akcji charytatywnych np. WOŚP oraz finansowanie produktów pierwszej potrzeby pokazało społeczną solidarność.
  • Wiele osób podniosło swoje technologiczne kompetencje w swoich zawodach oraz dostrzegło możliwości rozwoju biznesu w Internecie. Przykładowo – popularna placówka oferująca zajęcia taneczne z oczywistych powodów została zawieszona, jednak nie oznaczało to końca treningów. W ekspresowym tempie wdrożyli serwis służący do prowadzenia zajęć tanecznych online, który będzie kontynuowany nawet po zakończeniu kwarantanny. Dzięki takiemu rozwiązaniu osoby mieszkające w mniejszych miejscowościach będą mogły rozwinąć swoje umiejętności bez przemierzania wielu kilometrów do najbliższej stacjonarnej placówki.

Mamy nadzieję, że ten artykuł chociaż odrobinę sprawił, że dostrzegliście pozytywy narzuconej nam wszystkim społecznej kwarantanny. Odpowiednie podejście i dobra organizacja to podstawa, wówczas powrót do codzienności będzie łatwiejszy. Niedługo wszystko się skończy, a do tego czasu możemy wygodnie usiąść, wypić ciepłą herbatę i pomyśleć o wszystkim, na co nigdy nie wystarczało czasu.